Zakaz kopiowania!

niedziela, 2 lutego 2014

Praca i inne hece

Już od kilku miesięcy szukam pracy. Łażę, proszę, robię słodkie minki. Na nic. Nigdzie mnie nie chcą. Postanowiłam, że zamieszczę ogłoszenie na dwóch popularnych portalach ogłoszeniowych. Skutek?
Odezwało się do mnie kilku Panów, prezesów firm. Oferowali stanowisko OSOBISTEJ asystentki. Podkreślam osobistej. Na pełen etat. Szczególnie ten w łóżku. Zbyłam tych Panów z kulturą, aczkolwiek przyszła mi do głowy pewna myśl-

OFERTA PRACY

Poszukiwana osobista asystentka
i kucharka w jednym

danie dnia-
danie dupy


Ech, nie będę wylewać swojego rozgoryczenia tutaj. Moje wartości widać w dzisiejszych czasach są przeterminowane. 
_________________
Niechaj te narzekania mają jakieś usprawiedliwienie. Niech alkohol rozpuszczający się w krtani ma wymówkę.
Dla Was wszystkich jeden z najpiękniejszych wierszy Jonasza Kofty, "Staczać się trzeba powoli"

Kiedy codzienność zmęczy ci oczy
A skrzydeł nie masz, by odfrunąć
Narasta w tobie chęć, by się stoczyć
Wypoczynkowo obsunąć
Nie ma powodu się niepokoić
Gdy sens tej zasady uchwycicie
Staczać się trzeba powoli
Żeby starczyło na całe życie

Być wzorem dla samego siebie
Modelem opiewanym w pieśniach
Bardzo chwalebne, ale sam nie wiesz
Kiedy sam siebie zaczniesz przedrzeźniać
Życie to nie jest jeszcze życiorys
Życie powstaje w brudnopisie
Tylko staczać się trzeba powoli
Żeby starczyło na całe życie

Kiedy już wlazłeś pod górę
Nerwy ci drgają napiętą struną
Czas spuścić z tonu, trochę się stoczyć
Wypoczynkowo obsunąć
Pora balladkę w morał ustroić
Więc - chociaż bywa rozmaicie
Staczać się trzeba powoli
Żeby starczyło na całe życie
___________________________
Z dedykacją dla mojej bohemy i wszystkich innych niespokojnych duszyczek,
wciąż upojona,
A.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz